Lionel Richard: Bauhaus, czyli duch form. Stulecie dziecka Waltera Gropiusa

[2019-07-05 09:15:34]

Jego nazwa stała się sławna. Historia jego działalności jest mniej znana. Bauhaus (1919-1933) był przede wszystkim szkołą. Powstał w kontekście historycznym naznaczonym przez falę rewolucyjną, jako projekt mający rewolucyjne ambicje. Łącząc sztukę i architekturę, projektowanie i rzemiosło, wyznaczał nowe strategie implementacji nowoczesnych rozwiązań wypracowywanych w swoich laboratoriach, w różne dziedziny życia społecznego. Ostatecznie padł ofiarą wstrząsów politycznych, ale mimo upływu 100 lat, jego legenda, podobnie jak projekty zrealizowane przez studentów i nauczycieli Bauhausu, mają się znakomicie.

Niemcy, styczeń 1919 r. Po abdykacji cesarza Wilhelma II wszędzie gwałtowne nastroje rewolucyjne, choć także antyrewolucyjne. W Berlinie trudno się teraz debatuje na temat przyszłości kraju. Spokojniej jest w Weimarze i dlatego właśnie tam – do tego typowego miasteczka Turyngii, które Johannowi Wolfgangowi von Goethe zawdzięcza aureolę prestiżu – przeniesiono do jesieni siedzibę zgromadzenia narodowego. Szóstego lutego 1919 r. w sali weimarskiego teatru rozpoczęła się parlamentarna debata na temat Konstytucji, która będzie obowiązywała w przyszłej Republice niemieckiej. Całe miasto obstawiono żołnierzami.

W Weimarze znalazł się również Walter Gropius, 36-letni architekt z Berlina, który po ranach odniesionych w 1917 r. w bitwie nad Sommą został zdemobilizowany, a teraz otrzymał od lokalnych władz zezwolenie na realizację pewnego starego projektu: chodziło o przywrócenie do życia Szkoły Sztuk Dekoracyjnych, utworzonej i kierowanej przez Henry’ego Van de Velde, belgijskiego architekta spod znaku Art Nouveau. Od 1916 r. budynek szkoły pełnił funkcję szpitala wojskowego.

Cech radykalnych budowniczych

Z kolei Wyższa Szkoła Sztuk Pięknych, stojąca po drugiej stronie ulicy, nie ma dyrektora. Wykładowcy proponują więc połączenie obu placówek. W ten sposób powstaje Bauhaus czyli „dom budownictwa”. Nazwę wymyślił Gropius. Nawiązuje ona do niemieckiego słowa „Bauhütte”, które w średniowieczu, w czasach budowniczych katedr, oznaczała cech budowniczych. Ale jednocześnie neologizm, użyty po raz pierwszy 20 marca 1919 r., kiedy Gropius prezentował nowopowstałą instytucję, miał podkreślić radykalnie nowy charakter przedsięwzięcia.
Jako architekt Gropius miał w Niemczech już ustaloną reputację ducha awangardowego. Od 1910 r. był aktywnym członkiem Werkbundu (Niemieckiego Związku Twórczego), organizacji walczącej o „połączenie działań” artystów, rzemieślników i przemysłowców, w celu „uszlachetnienia” wytworów przemysłu. W latach 1911-1913 w Alfeld (Dolna Saksonia) zaprojektował dla firmy Fagus, produkującej kopyta szewskie, bardzo śmiały nowoczesny budynek ze szkła i betonu.

Zawsze uważał, że jego rola polega na byciu „wynalazcą form”. Ale jeszcze przed rokiem 1914 doszedł do przekonania, że nie da się tego wdrożyć bez przemiany społecznej. „Kwestia społeczna stała się prawdziwie centralną kwestią naszych czasów” – głosił w 1911 r. Uważał, że potrzebna jest wiara „w wielkie społeczne idee”. W roku 1919 uznał trwający wszędzie ruch rewolucyjny za dowód, że taka wiara nie jest już wcale chimerą. Kiedy w Berlinie utworzono „Arbeitsrat für Art”, zgodził się być przewodniczącym. Powiedział: „nie ma dla nas innego zadania niż praca na rzecz przyszłej jedności i harmonii.”

Zakładając Bauhaus, Gropius chce więc zrealizować swoją utopię. Program tej instytucji zakłada kształcenie budowniczych, którzy otrzymywaliby szkolenie w swoim fachu w taki sposób jak rzemieślnicy. Połączeni wspólnotą pracy uczestniczyć oni mają w wielkim dziele, które wymaga współdziałania różnych umiejętności: malarskich, rzeźbiarskich i architektonicznych. Celem jest „połączenie w jedność wszystkich sztuk, składających się na budynek”. Ilustracją programu staje się drzeworyt wykonany przez malarza Lyonela Feiningera, przedstawiający katedrę czyli symbol dzieła będącego wytworem wspólnej pracy i wspólnego ideału.

Ideały pedagogiczne Gropiusa współbrzmią z jego programem. Szkoła jest mieszana. Żeby się do niej zapisać, wystarczy zaprezentować teczkę. Studenci wybierają swoich delegatów, którzy uczestniczą w spotkaniach rady wykładowców. Nauczyciele nie są już profesorami, ale „mistrzami formy”. Są wśród nich uznani artyści, jak Feininger, albo mistrzowie-rzemieślnicy. Ci ostatni mają oswajać studentów z różnymi materiałami, z którymi pracuje się w różnych warsztatach. Pierwszy rok studiów to kurs przygotowawczy, który przede wszystkim ma na celu oczyszczenie umysłów z akademickiej rutyny, później zaś każdy student wybiera sobie specjalizację, która go najbardziej interesuje. Nadzór nad tym „wstępnym” rokiem Gropius przekazał malarzowi ekspresjonistycznemu, Johannesowi Ittenowi.

Jak działać w nieprzyjaznym środowisku

Czy tak nowatorska szkoła może funkcjonować w Niemczech w 1919 r.? Naprawdę niewiele brakowało, by wszystko poszło zgodnie z zamierzeniami. Doświadczona, pełna zapału kadra. Materiały. Pieniądze. Bardzo nowoczesne pracownie… Problemy się mnożą, ale Gropius potrafi sobie z nimi radzić. Ale od końca 1919 r. Bauhaus, który w październiku przyjął około 200 studentów, staje się celem ataków „klanu zidiociałych Filistynów” i „kliki zatwardziałych nacjonalistów” – narzeka dyrektor.

Miesiąc później profesorowie dawnej Wyższej Szkoły Sztuk Pięknych zaczynają odchodzić od programu, który jest dla nich zbyt nowatorski. Wraca więc podział na dwie osobne placówki. Gropius, dążąc do przezwyciężenia kryzysu, proponuje studentom projektowanie obiektów dających się wprowadzić na rynek komercyjny. Nie wziął jednak pod uwagę w wystarczającym stopniu sytuacji ekonomicznej w regionie. Ściąga na siebie gromy ze strony lokalnych artystów, którzy widzą w jego działaniach tworzenie nielojalnej konkurencji. Bauhaus staje się przez to jeszcze bardziej izolowany, jeszcze bardziej odcięty od życia społecznego.

Ostatecznie szkoła zaczyna działać w oparciu o nowy program dopiero w zimowym semestrze roku akademickiego 1920-1921. Gropius, chcąc wzmocnić poczucie więzi między studentami, kładzie nacisk na wspólnotowe życie – zachęca do wspólnych działań i do wspólnej zabawy. Prosi Lothara Schreyera, scenarzystę i współpracownika pisma ekspresjonistycznego Der Sturm, by do nich przyłączył i przekazał studentom swoje doświadczenie wystawiając razem z nimi sztuki teatralne.

Coraz bardziej ujawniają się jednak rozbieżności między wykładowcami w ich poglądach na nauczanie. Itten i Schreyer uważają, że najważniejsze jest stymulowanie swobodnego rozwoju studentów. Gropius przeciwnie, uważa, że trzeba koncentrować się na nauczaniu technik. Obeznanie z materiałami i technologiami rzemieślniczymi – podkreśla – jest wstępnym warunkiem wynalazczości w dziedzinie nowych form idących z duchem czasu. Gropius marzył o wspólnocie twórców pozostającej w ścisłej relacji ze społeczeństwem, a wyglądało na to, że Bauhaus powoli zaczyna stanowić coś w rodzaju „romantycznej wyspy”. W pracowniach nie powstawało prawie nic. Gropius uważał, że to Itten blokuje ich pracę.

By temu zaradzić, zatrudnia postaci cieszące się ogólnym prestiżem. Takie jak na przykład Oskar Schlemmer w 1920 r., Paul Klee na wiosnę 1921 r. i Vassily Kandinsky w czerwcu 1922. Tymczasem konflikt z Ittenem narasta i w październiku 1922 r. dochodzi do apogeum. Postanawia przeciąć wrzód. Rząd Turyngii, w ramach uzasadnienia przyznanych środków finansowych, proponuje mu zorganizowanie wystawy, na której publicznie zostałyby zaprezentowane prace Bauhausu. Nie można było się wykręcić – inaczej szkoła musiałaby przyznać się do porażki. Itten zostaje więc poproszony albo o dostosowanie się do zarządzeń albo o rezygnację. Decyduje się na odejście. Schreyer idzie w ślad za nim.

Sztuka i technika, nowa jedność

Zaczyna się trzeci etap. Na miejsce Ittena Gropius zatrudnia nowego wykładowcę. Jest to węgierski konstruktywista, László Moholy-Nagy. Wiosną 1923 r. zaczyna on prowadzić kursy przygotowawcze i prowadzi pracownię metalu. Nareszcie szkoła rusza pełną parą. Moholy-Nagy włącza się w przygotowania do wystawy. Otwarcie ma miejsce 15 sierpnia 1923 r. Wystawa dla wszystkich jest jawnym dowodem, że Bauhaus zasługuje na to, by trwać.

Publiczności prezentowane są prace poszczególnych pracowni. Wydrukowano na tę okoliczność ulotki reklamowe, plakaty i karty pocztowe. Jednak najważniejszą publikacją jest ponad dwustustronicowa książka, z szatą graficzną opracowaną przez Moholy-Nagy’ego. Na wzgórzu w Weimarze stanął modelowy budynek zbudowany według projektów wykładowcy kierującego pracownią tkacką, malarza Georga Muche. Projekt architektoniczny jest bardzo prosty: dwie bryły ustawione jedna na drugiej. Całość zorganizowana jest racjonalnie, zgodnie z zasadami funkcjonalizmu. Nowoczesny komfort. Gropius w którymś z wykładów jednym zdaniem ujmuje zwrot, który się dokonał: „Sztuka i technika, nowa jedność”.

Co z tego, że dzięki wystawie Bauhaus dowiódł swojej racji bytu, skoro i tak nie uszedł okrutnym igraszkom historii. W lutym 1924 r. prawica zdobywa większość w wyborach regionalnych i ogranicza szkole kredyt. Pod koniec 1924 r. szanse przetrwania wydają się Gropiusowi i innym wykładowcom tak marne, że postanawiają, że 1 kwietnia 1925 r. uczelnia zostanie zamknięta. Tymczasem jednak pojawia się propozycja przyjęcia szkoły przez miasto Dessau. Tak oto w kwietniu 1925 r. Bauhaus zostaje przeniesiony do leżącego koło 100 kilometrów od Berlina miasteczka, liczącego 70 tys. mieszkańców, z przemysłem w pełnym rozkwicie. Władze lokalne zaś liczą na uruchomienie projektu tanich socjalnych mieszkań.
Przez kilka miesięcy szkoła przemieszcza się z jednego przypadkowego lokum do drugiego, aż wreszcie, w październiku 1926 r. przychodzi czas na przeprowadzkę do trzech nowych budynków, zaprojektowanych przez Gropiusa. Całe jedno skrzydło zarezerwowane jest na pokoje mieszkalne dla studentów. Użyte materiały to szkło, beton i stal. Wzorcowy nowoczesny projekt.

Wyższa szkoła projektowania form

Mając zagwarantowane dotacje od władz lokalnych Bauhaus jest teraz „Wyższą szkołą projektowania form”. Wytwarza prototypy produktów dla przemysłu. Odwołania do rzemiosła poszły w zapomnienie. Wykładowcy, którzy zaczynali w Weimarze, zyskują teraz tytuły „profesorów”: Klee, Kandinsky, Muche, Moholy-Nagy, Schlemmer. Dołączają do nich kolejni byli studenci: Josef Albers na kursach wstępnych, Herbert Bayer, od druku i reklamy i Marcel Breuer w pracowni stolarskiej, projektującej nowoczesne umeblowanie.

Gropius wzbogaca teraz program o nauczanie architektury. Jego wybór padł na szwedzkiego architekta, Hannesa Meyera. Ten zgodził się, ale pod jednym warunkiem: kursy teoretyczne mają być uzupełnione o zajęcia praktyczne w warsztatach.
Został więc wykonany kolejny krok w stronę włączenia placówki w realne życie społeczne. Studenci uczą się na zajęciach o wytrzymałości różnego rodzaju materiałów, uczą się też matematyki stosowanej w architekturze. Bauhaus zmienia kurs i staje się powoli laboratorium badawczym. Pojawiają się zamówienia, podpisywane są umowy handlowe, prototypy sprzedawane są przedsiębiorstwom.

Wtedy właśnie, ku zaskoczeniu wszystkich, Gropius oznajmia nagle, że „odchodzi z partii”. Ma dość trwonienia sił i czasu na borykanie się z problemami materialnymi. Uznaje, że zaniedbał własną karierę. W październiku 1928 r. oddaje władzę na uczelni Meyerowi. Wtedy Bayer, Breuer, Moholy-Nagy też odchodzą.

Na czym polega nowoczesność?


Tak zaczyna się piąta faza istnienia Bauhausu. Przy projektowaniu – rozumował Hannes Meyer – trzeba brać pod uwagę wszystkie aspekty ludzkiego życia. Nowoczesność nie polega na płaskich dachach i fasadach z linii prostych. Polega na ścisłym powiązaniu form architektonicznych z ludzką egzystencją. Ta myśl wdarła się do Bauhausu jak powiew świeżego powietrza. Szkoła otwiera się na najnowocześniejsze techniki, uruchamia kursy fotograficzne, organizuje konferencje psychologiczne, socjologiczne, kinematograficzne, urządza nawet pokazy gimnastyczne. Hannes Meyer toleruje również działalność grupy komunistycznych studentów. Do momentu, kiedy w połowie wakacji, w sierpniu 1930 r., dostaje list od władz Dessau z informacją, że został zwolniony.

Ci, którzy spiskowali przeciwko Meyerowi, wybrali na jego miejsce uznanego architekta, Ludwiga Mies van der Rohe. Ten zgodził się i zabrał za przywracanie porządku. Buntownicy zostali wyrzuceni. Studentom narzucono surowe reguły zachowania i prowadzenia się. Nauczanie ograniczono do kwestii (prawie) wyłącznie technicznych. Niestety jednak cała ta dobra wola idzie na marne. W 1930 r. partia narodowo-socjalistyczna wygrywa wybory w Turyngii. Dla jej przywódców jest oczywiste, że Bauhaus – „judeobolszewizm” i „degrengolada kulturalna” – musi zniknąć. Pretekst się znalazł: dachy budynków szkoły są nieszczelne. Ani miasto Dessau, ani nowy rząd Turyngii nie są w stanie sfinansować reparacji. Zakaz wstępu do szkoły został wydany 22 sierpnia 1932 r.

Zdesperowany Mies van der Rohe próbuje kontynuować działalność szkoły jako prywatnej instytucji, z siedzibą w starej, nieużywanej fabryce w Berlinie. Chce finansować to przedsięwzięcie ze środków uzyskanych z wcześniejszej sprzedaży prototypów firmom przemysłowym. Ale 30 stycznia 1933 r. Adolf Hitler przejmuje władzę. Mimo prób negocjowania z Goebbelsem, podejmowanych przez grupę studentów, którzy byli nazistami, całe przedsięwzięcie kończy się zupełnie groteskowo. Policja przeprowadza interwencję w szkole i utrzymuje, że znalazła propagandę komunistyczną. Tak więc Bauhaus, w swojej znacznie już złagodzonej wersji, zostaje zamknięty 11 kwietnia 1933 r. Rozwiązanie szkoły zostaje przegłosowane przez radę wykładowców 20 lipca 1933.

Mity i dziedzictwo Bauhausu

Dzisiaj Bauhaus stał się mitem. Zapomina się, że była to przede wszystkim szkoła i że jej rozwój nie może być badany w oddzieleniu od warunków historycznych, które determinowały jej działanie. Jedni ekscytują się „stylem”, który przecież nie różnił się niczym od stylu nowoczesnego, promującego przede wszystkim funkcjonalizm. Inni z kolei obarczają go winą za zestandaryzowane budownictwo, za domy z jednego szablonu i za miasta pełne wieżowców.

Najbardziej rozpowszechnionym błędem jest traktowanie Bauhausu jako szkoły architektonicznej: nauczanie tej dyscypliny w Bauhausie zaczęło się dopiero po ośmiu latach istnienia całej instytucji. Jedynie mniejszość, elita właściwie, miała okazję z tego skorzystać: 30 studentów na 201 zapisanych było do tej sekcji w 1929 r., a w 1930 – 40 na 166.

Trzeba pamiętać, że Bauhaus był pionierem innowacji pedagogicznych – jego pogram i program moskiewskiego Wchutiemasu (wyższej szkoły sztuki i techniki) z 1920 r. są do siebie pod wieloma względami podobne. Z jednej strony stanowił zerwanie z akademicką rutyną, a z drugiej – przyczynił się do przekształcenia, i to na międzynarodową skalę, w środowisku materialnym otaczającym człowieka. Niezależnie od wywoływanych przez Bauhaus sporów i polemik, często oderwanych od rzeczywistości, krzesła zaprojektowane przez Breuera są nadal produkowane, podobnie jak składane stoliki i lampy biurkowe Hin Bredendieck czy wreszcie serwisy kawowe Marianne Brandt. „Nowoczesność”, poczęta w Dessau, jest kopiowana do dziś przez przemysł na całym świecie.

Mija właśnie sto lat, odkąd Walter Gropius oficjalnie otworzył szkołę Bauhausu. W 2015 r. parlament niemiecki przegłosował przeznaczenie środków finansowych na obchody jego stulecia. Użyto przy tym argumentu niepozbawionego nuty optymizmu, określono bowiem Bauhaus jako „jeden z artykułów eksportowych, które odniosły największy sukces w historii kultury niemieckiej”. W 2019 r. otwarte zostaną trzy muzea poświęcone Bauhausowi. Niektóre biura turystyczne już oferują oprowadzanie.

Składając hołd Bauhausowi, poza przypominaniem jego działalności pedagogicznej i wyrobów przemysłowych, nie należy zapominać o tym, że wszystkie jego projekty zostały zrealizowane w krótkim okresie 14 lat, w czasie których szkoła istniała, walcząc z licznymi przeciwnościami losu, przerzucana między trzema „miastami”, kierowana przez trzech różnych dyrektorów, aż wreszcie zamknięta z powodów politycznych.

Lionel Richard


tłum.Magdalena Kowalska



Lionel Richard - pisarz i historyk, profesor honorowy kilku uniwersytetów, autor książki Débris sur le rivage, wydanej przez Éditions Pétra w Paryżu w 2018 roku.

Tekst pochodzi z dwumiesięcznika "Le Monde diplomatique - edycja polska".

Na zdjęciu zaprojektowany przez W. Gropiusa budynek Bauhausu w Dessau-Roßlau, fot. Wikimedia Commons


drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

Konferencja "Kto zagraża pokojowi?"
Wrocław, Tajne komplety, ksiegarnio-kawiarnia w Sukienicach, Przejście Garncarskie
29 września (sobota), godz. 12.00
Discord Sejm RP
Polska
Teraz
Szukam książki
Poszukuję książek
"PPS dlaczego się nie udało" - kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

20 września:

1835 - Rozpoczęło się tzw. powstanie Farrapos – zryw społeczny farmerów i biedoty przeciwko władzom Cesarstwa Brazylii.

1870 - Wojska włoskie zajęły Rzym, stolicę Państwa Kościelnego.

1878 - Urodził się Upton Sinclair, pisarz amerykański o lewicowych poglądach. Autor wstrząsającej powieści "The Jungle" (w Polsce wydana pt. "Grzęzawisko").

1923 - 38 górników zginęło w pożarze w Kopalni Węgla Kamiennego Reden w Dąbrowie Górniczej.

1984 - Argentyna: Zakończyła pracę Narodowa Komisja ds. Osób Zaginionych (CONADEP). Badała gwałcenie praw człowieka w czasach prawicowej dyktatury wojskowej w latach 1976-83. Udokumentowała 8.960 przypadków "zaginięć".

2008 - RPA: Prezydent Thabo Mbeki ogłosił rezygnację ze stanowiska.


 
Lewica.pl na Facebooku