Łącznik Gadzinowski
2019-09-20 11:24:29
Piotr Gadzinowski to postać wyjątkowa. Nie tylko znakomity dziennikarz i publicysta, człowiek wielu talentów i erudyta. To również świetny lewicowy polityk o szerokich horyzontach.


Kto nie zna Piotra Gadzinowskiego? Pełnego humoru i dystansu, także wobec siebie, dziennikarza, redaktora naczelnego Dziennika Trybuna? Jeśli jakimś cudem tacy są, to powinni jak najszybciej wybrać się do Hong Kongu. Tam jest znany jako Mao w Chinach. A tak poważniej, to był posłem dwóch kadencji, facetem, który nie tylko potrafi czytać ze zrozumieniem, ale potrafi, a to rzadka dziś umiejętność, przenieść swoje refleksje na papier. Ma świetne pióro, którym włada niczym Sylwia Gruchała szermierką. Wierny jednej partii- SLD. Wierny jedynej słusznej lewicowej ideologii. Wiele o nim można powiedzieć, ale na pewno nie to, że zwiedzał partie niczym Ryszard Henryk Czarnecki.


Obserwuje go od lat i jestem pełen podziwu wobec tego, jak prowadzi skromną redakcję Dziennika Trybuna. Jedyny lewicowy dziennik nie jest zamknięty na krytykę, na inne spojrzenie, na dialog. Na łamach Trybuny mogą pisać wszyscy, którzy mają serce po lewej stronie a zwłaszcza portfel. Zyskał sobie tym samym wierne grono czytelników i współpracowników. Jego mandat poselski z pewnością pomoże redakcji. Bo Piotr, to oczywiście zwierze polityczne, ale w głębi duszy pozostanie na zawsze pismakiem. Ale ten mandat pomoże przede wszystkim jego wyborcom. Zachęcam gorąco do głosowania na Piotra Gadzinowskiego na warszawskiej liście SLD. Możecie na niego liczyć!

poprzedni komentarze