Jakub Dymek: Lewica nie powinna tchórzyć w sprawie reprywatyzacji

[2021-07-14 13:06:25]

Reprywatyzacja jest jednym z najbardziej osieroconych tematów w polskiej polityce. Przez 32 lata żadna formacja nie znalazła dość siły, determinacji i czasu, by uregulować prawnie kwestię zwrotów – lub niezwracania – majątków. Choć cała sprawa kosztowała Polaków miliardy złotych, skomplikowanie tego zagadnienia i związane z nim ryzyko zniechęcały większość polityków do wzięcia reprywatyzacji na sztandary. Swoje też zrobiła perspektywa zmierzenia się z jednej strony z międzynarodową presją, a z drugiej z potężnymi prawnikami i faktyczną mafią w kraju. I tak prowizorka przechodziła z jednej kadencji na drugą, dramat ludzi trwał, prawną próżnię zaś wypełniały rozstrzygnięcia sądów idące często na rękę oszustom.

Proceder reprywatyzacji może wreszcie zakończyć, jak się zdaje, nowelizacja prawa administracyjnego, również przecież prowizoryczna. Przegłosowana przez większość Zjednoczonej Prawicy przy udziale opozycji, a wynikającą z rozumowania, które przedstawił Trybunał Konstytucyjny jeszcze za kadencji prof. Andrzeja Rzeplińskiego. Czy w związku z tym słychać głosy zadowolenia, czy są świadectwa determinacji, by chociaż ten aspekt sprawy domknąć? Niekoniecznie.

W jednym z pierwszych radiowych poranków po tym, jak już politycy w Polsce i Izraelu starli się o reformę, posłanka Lewicy Magdalena Biejat tłumaczyła, że generalnie reformę poparła i kierunek jest słuszny. To dobre prawo, przekonywała, jednak bez żaru w głosie. Trochę jak Gowin, który niegdyś głosował, ale się nie cieszył. Ewidentnie świeżo naruszone relacje z Izraelem i niewygoda kolejnego głosowania razem z PiS odebrały lewicowej posłance entuzjazm i chęć do obrony reformy.

To zastanawiające. Przecież ta sama Magdalena Biejat niemal równo rok temu proponowała w imieniu klubu Lewicy ustawę reprywatyzacyjną bardzo podobną w założeniach do pomysłu manewru prawnego z Kodeksem postępowania administracyjnego, który ostatecznie przez Sejm przeszedł. Ba, przewidującą nawet 10-procentowe rekompensaty dla byłych właścicieli. „Dla nas jako Lewicy prawo do tego, żeby dom był bezpiecznym miejscem, jest prawem nadrzędnym i chcemy zakończyć z dramatem lokatorów, żeby ten proceder, że ludzie tracą dom, zakończyć raz na zawsze, raz na zawsze zakończyć niepewność ludzi, którzy mieszkają w kamienicach”, mówiła wówczas posłanka. I to tej jednoznaczności brakuje po opozycyjnej stronie dzisiaj, gdy jesteśmy dużo bliżej zakończenia reprywatyzacji.

Teraz należałoby o ostateczne uregulowanie reprywatyzacji upomnieć się nie półgębkiem, nieśmiało, ale wyraźnie i głośno. Nie pomimo tego, że kwestia reprywatyzacji budzi kontrowersje i emocje, ale właśnie z tego powodu! Fakt, że temat ten wraca do głównego nurtu, pozwala przelicytować PiS od strony socjalnej i zwrócić uwagę na patologie rynku mieszkaniowego w ogóle. Gdzie jest duża ustawa reprywatyzacyjna? Gdzie rzucenie na kolana mafii? Gdzie te setki tysięcy mieszkań? To wszystko pytania, które w przeciwieństwie do rytualnego sporu z izraelską prawicą do czegoś jednak prowadzą.

A w sprawie reprywatyzacji Lewica – czy lewica ogólnie – nie musi kluczyć i szukać półśrodków. Przeciwnie, to jedna z tych spraw, w których może zająć jednoznaczne stanowisko, nie idąc na żaden ideologiczny ani językowy kompromis. Fałszem jest podział na „dobrą i właściwą” legalną reprywatyzację oraz dziką, nielegalną reprywatyzacyjną patologię. Ten temat jest tylko tak trudny, jak trudnym się go uczyni w dyskusji. Można dzielić włos na czworo i mnożyć kategorie tych, którym „się należy”, dywagować nad zasadnością oddawania mienia, o które nikt żyjący nie jest już w stanie się upomnieć, nawet gdyby miał do niego tytuł. Tylko po co?

Według szacunków reprywatyzacja uszczupliła zasób mieszkań komunalnych w Polsce o 30 tys. i sam ten fakt powinien wystarczyć, by teraz zachować się pryncypialnie i potępić ją w całości. Dosłownie dzień później zaś media przyniosły informację o tym, że kolejny fundusz inwestycyjny wykupuje w samej Warszawie setki mieszkań hurtem, by podbić ich ceny. Kto przy zdrowych zmysłach chce w tej sytuacji jeszcze dyskutować nad sensownością dalszych zwrotów czy odszkodowań?

Hasło, które PRZEGLĄD promował na okładce w zeszłym roku – nic i nikomu się nie należy – nigdy nie było aktualniejsze niż teraz. To nie jest czas na niuansowanie i rozwadnianie swoich postulatów. Reprywatyzację należy nie zagadać, ale zakończyć.


Jakub Dymek




Tekst pochodzi z tygodnika Przegląd.

drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:



Discord Sejm RP
Polska
Teraz
Szukam książki
Poszukuję książek
"PPS dlaczego się nie udało" - kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki

Więcej ogłoszeń...


19 października:

1914 - Urodził się David Korner, fracuski polityk pochodzenia rumuńskiego, założyciel i przywódca trockistowskiej Unii Komunistycznej.

1918 - Urodził się Louis Althusser, francuski filozof marksistowski, jeden z głównych przedstawicieli marksizmu strukturalistycznego.

1920 - Zmarł John Reed amerykański dziennikarz i pisarz, autor książki "Dziesięć dni, które wstrząsnęły światem", opisującej wydarzenia rewolucji październikowej, w oparciu o którą powstał film Sergiusza Eisensteina "Październik".

1940 - W Częstochowie urodził się Jerzy Kulej, wybitny polski bokser, dwukrotny mistrz olimpijski. Poseł SLD na Sejm RP w latach 2001-2005.

1960 - Rząd USA nałożył embargo na Kubę.

1969 - W Puña w Regionie Cajamarca urodził się Pedro Castillo, prezydent Peru od 2021 r.

1983 - Obalono i zamordowano Maurice'a Bishopa, radykalnie lewicowego premiera Grenady.

1986 - Prezydent Mozambiku Samora Machel oraz 33 inne osoby zginęły, a 10 zostało rannych w katastrofie samolotu w górach Lebombo na terenie RPA.

1987 - W Warszawie zmarł Igor Newerly, polski pisarz i pedagog.


?
Lewica.pl na Facebooku