Węgry: Protesty przeciwko "ustawie niewolniczej"

[2018-12-14 23:10:08]

Przeciwnicy przyjętej przez węgierski parlament nowelizacji kodeksu pracy wyszli w czwartek na ulice stolicy kraju, protestując przeciwko nowym regulacjom.

Zgromadzeni na apel partii opozycyjnych demonstranci przeszli m.in. pod siedzibę Fideszu, a następnie pod budynek parlamentu, gdzie doszło do przepychanek z pilnującymi budynku policjantami. Zebrani, których według różnych źródeł było 500-1000, skandowali: „Orban zabieraj się” i „Precz z rządem”.

Opozycja próbowała 12 grudnia nie dopuścić do przyjęcia nowelizacji kodeksu pracy, blokując mównicę w sali posiedzeń parlamentu. Według opozycji nowelizację przyjęto niezgodnie z regulaminem parlamentu, gdyż wiceprzewodniczący izby János Latorcai (KDNP) wobec zablokowania mównicy prowadził posiedzenie z ławy poselskiej.

Według znowelizowanego kodeksu pracy limit godzin nadliczbowych ma zwiększyć się z 250 do 400 godzin rocznie, przy czym ich rozliczanie w formie dodatkowego wynagrodzenia bądź dni wolnych będzie następować dopiero w okresie aż trzech lat, a nie - jak obecnie - w ciągu roku.

Nowelizacja została nazwana przez przeciwników mianem „ustawy niewolniczej”. Wyrażano m.in. obawy, że choć realizowanie większej liczy nadgodzin ma być dobrowolne, to pracodawcy będą zmuszać do tego pracowników pod groźbą zwolnienia.

Premier Viktor Orbán stwierdził, że nowelizacja będzie korzystna dla pracowników. Wcześniej podkreślił, że pozwoli ona chętnym więcej pracować i więcej zarabiać. Pytany, czy pracodawcy nie będą zmuszać pracowników do brania nadgodzin pod groźbą zwolnienia, szef rządu odpowiedział, że w kraju brakuje siły roboczej i pracownik ma do wyboru różne oferty pracy.

wch


drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

Jaka Polska po POPiSie?
Wrocław. Tajne Komplety, przejście Garncarskie 2
27 czerwca (czwartek), godz. 17.30-19.30
Jak Szwecja wspiera osoby z niepełnosprawnościami?
Warszawa, ul. Łowicka 25 lok. P4
26 czerwca (środa), godz. 18.30-20.30
Szukam książki
Poszukuję książek
"PPS dlaczego się nie udało" - kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

24 czerwca:

1793 - Rewolucyjny Konwent uchwalił konstytucję Republiki Francuskiej gwarantującą po raz pierwszy w historii powszechne prawo wyborcze.

1901 - Otwarto pierwszą wystawę prac Pabla Picassa, hiszpańskiego malarza przez lata związanego z lewicą.

1902 - Urodziła się Lidia Ciołkoszowa, działaczka PPS, historyczka. Żona Adama Ciołkosza. Od 1979 przewodnicząca PPS na obczyźnie, od 1990 honorowa przewodniczaca PPS w kraju.

1905 - W Warszawie PPS zorganizowała powszechny strajk solidarności z robotnikami Łodzi.

1905 - Zmarł Kazimierz Kelles-Krauz, filozof, socjolog, publicysta, pedagog; działacz i teoretyk Związku Zagranicznego Socjalistów Polskich, później Polskiej Partii Socjalistycznej.

1931 - Xiang Zhongfa, chiński działacz komunistyczny i związkowy, stracony przez żołnierzy Kuomintangu.

1944 - Na stacji kolejowej Ryczów k. Wadowic zginął w walce z Niemcami Adam Rysiewicz, sekretarz OKR (WRN) Kraków.

1945 - W Paryżu powstał Komitet Sekcji Odrodzonej PPS.

1957 - Tajni agenci dominikańskiego dyktatora Rafaela Trujillo przeprowadzili nieudany zamach na centrolewicowego prezydenta Wenezueli Rómulo Betancourta, co wywołało międzynarodowy skandal.

1960 - Patrice Lumumba został pierwszym premierem Demokratycznej Republiki Konga.

1999 - Starcia pracowników radomskich zakładów zbrojeniowych Łucznik z policją przed gmachem MON w Warszawie.

2006 - Prezydent Filipin Gloria Macapagal-Arroyo podpisała ustawę znoszącą karę śmierci.

2010 - Julia Gillard (ALP) została pierwszą kobietą-premierem Australii.


 
Lewica.pl na Facebooku